Na ławce w parku siedzi milicjant i tak gorzko łka, że jakiś miłosierny przechodzień ulitował się nad nim i pyta
- Czemu pan tak płacze?
- Pies patrolowy mi uciekł.
Proszę się tak nie martwić, może odnajdzie drogę.
- On tak, ale jak ja trafię?
Losowe Dowcipy:
Szczyt złośliwości: Zepchnąć teściową ze schodów i zapytać:<... Więcej
Szczyt sadyzmu: Przestraszyć strusia na betonie. Więcej
Szczyt roztargnienia: Założyć hełm na lewą stronę. Więcej
Po czym poznać pana młodego na weselu w Wołominie?
Ma... Więcej
Jak mowia Wlosi na Benedykta XVI?
Papa Ratzi Więcej